od kropeczki do serduszka

od kropeczki do serduszka

poniedziałek, 1 maja 2017

Każda ciąża inna

Kilka lat temu usłyszałam od lekarza "każda ciąża jest inna, nie można mierzyć ich tą samą miarą". Wtedy jeszcze nie wiedziałam, czy w ogólne będę w jakiejkolwiek ciąży i myślałam "przecież wszystko jest takie samo, nudności, wielki brzuch, i ból przy porodzie". Człowiek z biegiem lat, a nawet kilku miesięcy zmienia swoje myślenie.



Pierwsza ciąża, to było ogromne przeżycie i strach przede wszystkim. Od początku zagrożona i z komplikacjami. Obchodziłam się z sobą jak z jajkiem. Uważałam na to co robię, ale za to nie szczególnie zwracałam uwagę na to co jem. Nastawiałam się na poród naturalny, wyszła cesarka. Chciałam karmić piersią, a nie miałam pokarmu. I tak wszystko o czym myślałam przed ciążą zapadało się pod ziemię. Nie wspomnę już o tym ile razy mówiłam sobie, że będę ćwiczyć i zdrowo jeść. Sama mydliłam sobie oczy. Dziś, gdy patrzę na zdjęcia kilka dni po porodzie i kilka dni przed sama nie mogę uwierzyć, że tak wyglądałam. Na szczęście ciało kobiety może wiele znieść i jeśli tylko chcemy to możemy dojść szybko do formy po porodzie. Wszystko zależy od naszej głowy.

Druga ciąża to latanie. Bez przerwy jestem aktywna, choć bywają takie dni i wieczory, że niestety ciało już nie daje rady. Nie ma co się dziwić, do porodu zostało niewiele czasu a w domu jest przecież małe dziecko.

Czym się różnią oby dwie ciąże?

Właśnie takimi skrajnościami. W pierwszej leżałam w drugiej latam, w pierwszej nie przejmowałam się jedzeniem w drugiej uważam i pilnuję się by za dużo nie przytyć. W pierwszej myślałam mniej o porodzie niż w drugiej i mniej się bałam. Torbę do szpitala miałam spakowaną pod koniec kwietnia, teraz torba leży pusta w szafie. W pierwszej chciałam jak najszybciej urodzić, teraz już mi na tym nie zależy. I mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Jedno co powieliło się to ułożenie moich dzieci. I jedna i druga chce mieć świat w czterech literach, dlatego drugi raz nastawiam się i przygotowuję psychicznie do cięcia.

Po pierwszej ciąży i prawie dwóch latach bycia mamą wiele zmieniłam w swoim życiu. Już samo pojawienie się na świecie naszej Ani przewróciło wszystko do góry nogami. Kto by pomyślał, że mając kilkutygodniowe dziecko zacznę piec ciasta i kupię maszynę do szycia....

sobota, 22 kwietnia 2017

Wyprawka numer dwa,praktyczne porady,ciekawostki,co warto kupić

Jak wiecie moja druga ciąża powoli zbliża się do końca. Jestem właśnie na etapie kompletowania wyprawki dla mojej drugiej dziewczynki. Myślałam ,że wystarczą różowe ciuszki po starszej córce i kilka artykułów higienicznych. Choć już jedną wyprawkę mam za sobą i w głowie sporo mi zostało to przez dwa lata od ostatniej ciąży wpłynęło dużo nowości na rynek. Inaczej też patrzę na różne aspekty, ponieważ mam w domu już jedno dziecko. Chciałabym Wam przekazać,to czego nauczyłam się na własnych błędach oraz pokazać to co może Wam się przydać.

Zanim kupić dobrze przemyśl! Porady co warto a czego nie!
  • Po pierwsze, kupowanie 7 kaftaników, 4 par spodni itd... to bzdura. Dokupisz prędzej czy później ubranka, gdy Twoje dziecko będzie miało problem z ulewaniem.
  • Chusteczki nawilżone kupuj najlepiej co jakiś czas w promocji, zaoszczędzisz i zrobisz zapasy. Tego nigdy za wiele.
  • Pampersy, kup na sam początek rozmiar 1,a nie tak jak wszyscy sugerują rozmiar 2. Wystarczą chociażby dwie paczki.
  • Nie porywaj się z kupowanie woreczków do zamrażania mleka, super elektrycznego laktatora i innych gadżetów do karmienia piersią, bo możesz gorzko się rozczarować i wrzucić wszystko do szafy bo nie będziesz karmić własnym mlekiem.
  • Niania elektryczna i podobne gadżety nie sprawdzą się, gdy masz małe mieszkanie i dziecko jest cały czas przy Tobie.
  • Podgrzewacz do mleka. No cóż... różnie z nimi bywa. Ja miałam taki, że nie wiadomo o co w nim chodziło i mleko było gorące. Ten zakup przemyśl, poczytaj i nie kupuj, "bo ten mi się podoba" 

Z praktycznych porad !
  • Podkłady. Włożysz je pod prześcieradło maluszka, który może ulewać a Ty będziesz spokojna że materac będzie czysty. Czasami młode mamy nie potrafią dobrze zapiąć pampersa i to co w nim jest po prostu wylewa się. Tu też podkład ma swoje zastosowanie
  • Wysokie majtki. Przydadzą się w szczególności po cesarce. Siatkowe poporodowe nie sprawdzają się wcale. Nie dość że uciskają raną to jeszcze szwy wkuwają się w nie.
  • Zapas podkładów poporodowych. Podkłady są lepsze niż podpaski, ponieważ wykonane są z bawełny a nie ze sztucznych materiałów. Pozwalają szybciej goić się ranie i nie doprowadzą do infekcji , ponieważ zapewniają dostęp powietrza.
  • Dwa rożki. Jeden nie wystarczy. Gdy ulewanie zmorzyło się, prałam raz jeden raz drugi.
  • Cienki kocyk. Kup go jeśli rodzisz latem, przyda się o wiele bardziej niż gruby.
  • Warto mieć z 3 prześcieradła. Różnie to bywa...
  • Różne kształty smoczków w butelkach i w smoczkach. Łatwiej jest dziecku przystosować się wraz z wiekiem do zmieniającego się rozmiaru smoczka.
  • Krem na odparzenia, najlepiej średniego działania typu Linomag. Więcej zużyjesz go, niż mocnego sudecremu. Przyzwyczaisz w ten sposób skórę dziecka do lekkich kremów. W razie mocnego odparzenia skóra poradzi sobie bardziej z kremem o mocniejszym działaniu.
  • Krem z filtrem. Ja niestety przeoczyłam i nie kupiłam więc później musiałam lecieć do sklepu i kupić byle co.
  • Dwa prześcieradełka na przewijak. Jeśli wahasz się czy kupić przewijak, to nakłaniam Cię żebyś jednak kupiła. To super sprawa. Nie boisz się, że coś dziecko o coś się uderzy, spadnie, czy coś w tym stylu.
  • Przewijak, który możesz zapakować do torebki.
Coś fajnego !
Ekspres do mleka. Nowość, która zrobiła na mnie na prawdę ogromne wrażenie. Jak przypomnę sobie noce i przygotowanie mleka to,aż mnie ciarki przechodzą. I stałe pytanie :A nie za gorące? A nie za zimne?
https://www.feedo.pl/beaba-bibexpresso-3w1-ekspres-do-mleka-szary/?gclid=CjwKEAjw_uvHBRDUkumF0tLFp3cSJACAIHMYkL3XZNPhuvUF7R5-uywuKmnx4wBT2vPZsZxEkx-ZPBoClX7w_wcB
Ostatni mój zakup. Uważam, za trafiony. Śmietnik na pieluszki. Polecam w szczególności mamą, które już mają starsze dziecko chodzące w pieluszkach.
http://www.korbell.pl/
Uchwyt na telefon do wózka. Sprawdza się w każdej sytuacji.
http://www.tomi.pl/inovi-uchwyt-na-telefon-do-wozka-roweru.html
Pojemnik na mleko. Warto go kupić,gdy planujesz długie spacery z dzieckiem oraz wyjazdy.
http://www.smyk.com/pojemnik-na-mleko-w-proszku-na-4-porcje-babyono.html?gclid=CjwKEAjw_uvHBRDUkumF0tLFp3cSJACAIHMYKA5i2T2-iXPoHNry2vnjPLPnZ8qBhShiyqzaf15ryBoCQFTw_wcB
Termos. Sprawdzi się na spacerach jak i w podróży. Ja mam ten poniżej i jestem bardzo zadowolona. Woda jest gorąca przez kilka godzin. Polecam
http://www.smyk.com/nuvita-termos-ze-stali-nierdzewnej-piaskowy-500-ml.html


To chyba tyle z mojego doświadczenia wyprawkowego. W razie pytań,możecie pisać!
Miłych zakupów;)


piątek, 17 marca 2017

O sile matki...

Na tym zdjęciu moja córka ma niecałe dwa tygodnie... a ja miałam bardzo krótki staż jako matka. Wiedziałam wtedy tylko jak się ubiera, kąpie, przebiera i karmi maluszka. Byłam zielona, z resztą jak każda matka na początku swojej drogi. Czy bałam się? Nie, bo już na to nie miałam czasu. Pod koniec ciąży trzęsłam się ze strachu,a tu trzeba było zebrać się w sobie mimo bolącego brzucha po cięciu i po przebytych zatorach w piersiach.
Z dnia na dzień i z miesiąca na miesiąc moja pewność siebie jako matki wzrastała. Wiedziałam instynktownie jak działać. Przestałam czytać porady innych mam, ale rozmawiałam z nimi o moich problemach.
Po prawie dwóch latach, gdy pomyślę ile przeszłam wiem, że nic nie jest w stanie mnie wykończyć.
Moje maleńkie dziecko nauczyłam wstawać, chodzić i biegać. Wlewam w nią tyle miłości ile się da. Dbam o to, by zawsze była ładnie ubrana, dbam o zdrową higienę, uważam na to co je, ale jak każdy człowiek mam granicę które czasami przekraczam i denerwuję się wtedy na nią.
Już przestała robić na mnie wrażenia temperatura 40 stopni. Wiem, że poradzę sobie. Moja Zosia Samosia wychodzi właśnie w sytuacjach awaryjnych.
Nieprzespane noce, bieganie, rozdwajanie się, dzielenie pracy z obowiązkami domowymi to jest codzienność. Czasami kładę się w nocy i myślę ile zrobiłam. To daje mi siłę, by działać, by codziennie rano rozkręcać się i biec.
Gdzie czerpię siłę? Właśnie w tym, że widzę efekty mojego życia w biegu. Lubię moje życie, bo wszystko robię z myślą o osobach które kocham.

piątek, 10 lutego 2017

Co zaskakuje w macierzyństwie ?

Długo myślałam co Wam napisać po mojej nieobecności. Nie wszyscy wiedzą,że jestem w drugiej ciąży, więc chwalę się że znowu w czerwcu przyjdzie na świat moja druga córka.
Miałam dużo pomysłów na kolejny post ,ale stwierdziłam że Wam napisze o tym co zaskoczyło mnie po porodzie i w macierzyństwie. A więc:

  1. Myślisz,że Twój brzuch cudownie się wchłonie w kilka godzin po porodzie 
  2. Jak miałaś problem ze wstawaniem, to nagle nie robisz problemu z pobudki w ciągu nocy co 2 godziny 
  3. Masz więcej siły niż kiedykolwiek przypuszczałaś 
  4. Zdobywasz umiejetność robienia kilku rzeczy na raz
  5. W pewnej chwili już nie odczuwasz zmęczenia 
  6. Twoje ciało jest w stanie przejść ogromną metamorfozę 
  7. Przestają odrzucać Cię brzydkie zapachy
  8. Stajesz się 100% matką z dnia na dzień,pewną tego co robisz
  9. Przy drugiej ciąży przestajesz się bać, że nie poradzisz sobie z dwójką dzieci 
  10. Myślisz: "jak to dobrze ,że już jeden poród mam za sobą" 
Gdy zostajesz matką jesteś zielona mimo swojej wiedzy zdobytej przez czytanie artykułów w internecie i nauki w szkole rodzenia. To bardzo pomaga, ale dopiero trzymając dziecko w ranionach rodzi się instynkt macierzyński,który podpowiada co mamy zrobić . Każda  matka wypływa na głęboką wodę,właśnie ona często wpływa na decyzję o tym że kobieta nie chce mieć dzieci,bo boi się. Puste byłoby moje życie bez moich dziewczynek <3