od kropeczki do serduszka

od kropeczki do serduszka

środa, 16 marca 2016

By pranie niepochłoneło Cię żywcem

Maleństwo jeszcze siedzi wygodnie w brzuszku, a my już pierzemy... Po co taki zbyt wczesny zabieg? po to ,by pozbyć się różnego rodzaju bakterii,których od groma w sklepach,a jeśli mamy od kogoś ubrania to też warto je odświeżyć.

Sposób na to,byś nie siedziała wiecznie przy praniu i prasowaniu. 
Ogranicz ilość rzeczy.Nie kupuj po 30 kaftaników,30 par spodni i bluzek.Dziecko bardzo szybko rośnie i istnieje duże prawdopodobieństwo, że wszystkich rzeczy nie założy.

Ściągaj pranie zawsze,gdy już wyschnie i zabieraj się do prasowania.Rób to na bieżąco,bo jeśli urośnie Ci góra to będziesz odkładać prasowanie w nieskończoność.Warto zainwestować w mały pojemnik,w razie gdybyś omijała deskę do prasowania szerokim łukiem to wywalające się ubrania pewnie Cię zmobilizują.
Zamień przykry obowiązek w chwilę relaksu.Włącz muzykę,którą lubisz zaparz kawę,herbatę i przestań myśleć o tym co jeszcze musisz zrobić.

Czym i jak prać?
Na większości metek jest napisane,by prać w 30-40 stopniach.Stosuj się do tego co na nich pisze,zapobiegniesz zniszczeniu tkaniny przez temperaturę. Pieluszki tetrowe i ręczniki zawsze piorę w 90 stopniach i wstawiam na dłuższe pranie. Tak jak w ubraniach dorosłych ważne jest,by wkładać do bębna tylko odpowiednie kolory tak z ubraniami dziecięcymi nie ma tego problemu. Czasami mieszam róż z niebieskim i białym.

Dla dzieci ze skłonnościami do alergii możesz użyć orzechów piorących ,cena około 20 zł za kg. Ich wielką cechą jest to,że są ekologiczne,wydajne i nie uczulają.


Proszek do prania z firmy Amway.Zawiera naturalne składniki dlatego jest polecany dla alergików. Minusem jest cena około 160 zł za 3 kg. Plusem jest jego wydajność.Mogłam w nim prać nawet 5 miesięcy.Mała miarka wystarczy, by doprać ciężko schodzące plamy.

Czasami zwykły proszek nie daje rady z marchewką,jagodami,kupką,obiadkiem czy innymi plamami na ubraniach dziecka.Nie warto czekać, aż plama zaschnie.Najlepiej namoczyć ją w ciepłej wodzie z detergentem,używam wtedy odplamiaczy takich jak na załączony niżej obrazku.
 Systematyczność to rozwiązanie na to byś nie siedziała godzinami przy praniu.

wtorek, 15 marca 2016

Blaski i cienie

Wiele kobiet nie podejmuje świadomie decyzji,by zajść w ciąże,bo mają wtłoczony do głowy stereotyp "utyranej matki". Macierzyństwo jest bardziej kojarzone z czymś złym niż z czym dobrym co daje chęć do życia. Test ciążowy to coś strasznego,przecież jak pojawią się dwie kreski to moje życie się załamie! Tak z 90% myśli. Powinno być na testach napisane "szczęście" a nie "kłopoty". Choćby dziecko nie było chciane,niezaplanowane na ten czas co my byśmy chciały to mimo wszystko gdy ciąża kończy się wynikiem ujemnym przeżywamy to tak jakby dziecko żyło długo poza naszym brzuchem. Dociera wtedy do nas co straciłyśmy,choć nie widziałyśmy ale kochałyśmy.
Kobiety na widok małego bobasa siedzącego w wózku zazwyczaj reagują szerokim uśmiechem i stwierdzeniem "jaki słodki.../jaka słodka", a w tym czasie matka myśli "posiedź z nim 2 godziny to zobaczysz jaki słodki". Mama,która przebywa z dzieckiem 24/h na prawdę może dostać na głowę,zwłaszcza gdy na jej barkach spoczywa opieka nad maleństwem,zapewnienie środków do życia,a przy tym wszystkim nie może na nikogo liczyć. To jest skrajna sytuacja... Młoda matka nie ma wyrobionej cierpliwości,czasami pada ze zmęczenia,faktycznie nieprzesypia nocy,pierze i prasuje hurtowo niczym w pralni,chce się rozdwoić i nagle budzi się pewnego ranka,patrzy w lustro i mówi "ale mam wory pod oczami". Dochodzi do wniosku,że macierzyństwo jest straszne... Tak jak mówili. Jeden krok dalej i leci w przepaść robiąc wszystko mechanicznie.
Dziecko rośnie a my zapominamy już o wielkim brzuchu,trosce i wielkim oczekiwaniu.Wiele razy mówiłam Wam,o tym że matka też człowiek musi mieć chwilę dla siebie.Szczęsliwa mama to szczęśliwe dziecko.Kobiety,które nie mają dzieci budzą się rano bo ciągle coś "muszą", a mama wstaje rano by spojrzeć w oczy maleństwa, lepszej połówki samej siebie.Worki pod oczami i widok nieprzespanej nocy chowa się pod łóżeczko. Wstaje nowy dzień,pełen obowiązków i wyzwań.Dzieci kolorują nasz świat i dziś żałuję że nie miałam ich w młodszym wieku.