od kropeczki do serduszka

od kropeczki do serduszka

piątek, 28 października 2016

Czy można pokochać kuchnię?

5 lat temu, gdy wychodziłam za mąż nie miałam pojęcia o gotowaniu. Moja teściowa, ciągle powtarzała "ja też nic nie umiałam", a dziś wszyscy zajadają się jej kuchnią.
Początki były na prawdę słabe i zarazem śmieszne. Nie wychodziły mi nawet babeczki z paczki (tu akurat zawinił zepsuty termoobieg) Czasami zdarzało mi się wsypać więcej soli, pieprzu albo czerwonej papryki. Ziemniaki były na wpół ugotowane, kurczak nie usmażony, zapiekanka trochę niedopieczona albo spalona itd...itd...
Przez kilka lat obiady jedliśmy u teściów, więc obowiązek omijał mnie wielkim łukiem. Co roku obiecałam sobie "zacznę gotować"-codziennie! Robiłam czasami w weekendy obiady różne, wymyślone dania,ale nic poza tym.
W końcu przyszedł czas mojej ciąży i diety męża. Razem z nim próbowałam odżywiać się zdrowo. Od rana myślałam co zrobię na obiad. Miałam wytyczne ile gram mięsa, węglowodanów i warzyw położyć na talerz. Wymyślałam. Na moim stole nie króluje kuchnia Polska. Nie lubię ciężkich potraw i tłustego mięsa. Częstym gościem jestem makaron,ryż i dużo warzyw. Do pieczenia ciąży przekonał mnie thermomix i nowy piekarnik.
Czy da się pokochać kuchnie? Oczywiście,że tak.Jeśli dostajemy wskazówki z zewnątrz od osób,które mają większe doświadczenie niż my,mamy przepis,lubimy eksperymentować,mamy zegarek na ścianie i serce to danie czy ciasto na pewno wyjdzie.
Gotowanie na szybko, w ciągłym pośpiechu nie jest sprzymierzeńcem ani zdrowego jedzenia ani satysfakcji z tego co zrobiliśmy.
Nie potrafiłam prawie nic,dziś tworzę własne przepisy,robię sushi, piekę ciasta i torty. Potrzebne było serce,otwarty umysł a przede wszystkim osoba dla której spędzanie czasu w kuchni nie jest stratą czasu.