od kropeczki do serduszka

od kropeczki do serduszka

czwartek, 30 czerwca 2016

Rok z życia mamy

Wiele razy Wam pisałam o pierwszych chwilach spędzonych z moją kropką.Dziś chciałabym się z Wami podzielić tym co przeżyłam przez ostatni rok.
Będąc w ciąży,nie tylko ja ale podejrzewam że przynajmniej 98% z Was zastanawiało się co to będzie,gdy brzuch będzie tylko brzuchem. Wszyscy mówili :"najgorszy jest pierwszy miesiąc,a później to już górki",a ja dzisiaj mogę powiedzieć że pierwszy tydzień to była próba sił.
W poście o płaczu,chciałam Wam przekazać moje doświadczenie z pierwszych chwil bycia mamą. Pamiętam pierwszą noc,gdy mała płakała.Dla młodej mamy frustrujący jest fakt,że nosisz maluszka pod sercem 9 miesięcy,przychodzi na świat i nie wiesz co robić w takich chwilach.Intuicja-apteczka młodej matki.
Pierwszy miesiąc to czas na zmianę trybu życia,oswajanie się z nową sytuacją,z przejścia ze swojego imienia na imię "mama".
Codzienny widok dziecka,które  się zmienia,zaczyna na Ciebie powoli patrzeć swoimi najpiękniejszymi oczami na świecie i pokazuje swój jeszcze nieświadomy uśmiech jest najpiękniejszym obrazem.
Między drugim a trzecim miesiącem podnosi do góry głowę,trzyma ją już dość sztywno.Gdy naśladujesz jakiś głos nagle słyszysz ŚMIECH! Czwarty,piąty i szósty miesiąc to ogromny skok.Maleństwo gaworzy, ślini się od ząbkowania, próbuje nowych smaków,bawi się zabawkami,rwie się do siedzenia,w końcu siada!
Pierwsze "mama" usłyszałam,gdy Ania miała 10 miesięcy,raczkuje od 8 miesiąca i zęby też ma od 8 miesiąca, a pierwsze kroczki postawiła mając rok.
Zbyt szybko płynie czas.Zanim dziecko się urodzi myślisz "ile to jeszcze czasu do roczku".Gdy budzisz się w poniedziałek a zasypiasz w niedzielę,to nie można dziwić się,że tygodnie tak szybko lecą.
Dziecko,jest istotą która zmienia nie tylko całe życie ale zmienia człowieka.