od kropeczki do serduszka

od kropeczki do serduszka

wtorek, 17 maja 2016

Zdrowe jedzenie gwarancją spadku kilogramów

Na długo przed zajściem w ciążę miałam problem z wagą. Wiele lat ważyłam 44-47kg.Siedzący tryb życia,mąż rozpieszczał jedzeniem,teściowa dokarmiała,wieczorami jakieś piwko plus dodatki i tak waga hops do góry,plus 10 kg. Cała garderoba do wymiany. Oczywiście miało to swoje plusy.Nowe ubrania pozwoliły trochę zmienić styl, biustonosz wypełnił się o dwa rozmiary i nabrałam więcej kobiecych kształtów. W końcu boczki,których nie miałam przez całe życie zaczęły mi przeszkadzać. Po wielu latach wróciłam do biegania, ale efektów-brak. W pracy codziennie tabliczka czekolady,batoniki, później obiad a waga na maksa zleciała o 2kg. Spodziewałam się cudów. W ciąży hulaj dusza piekła nie ma,jadłam na potęgę, a na samej końcówce codziennie wjeżdżały lody.Stąd moje magiczne 20 kg do góry.
Po porodzie znowu zaczęłam bujać się z wagą 53kg.Mąż znalazł książkę "2XME",przeczytałam ale nie stosowałam ani diety,ani ćwiczeń. Zamieniłam olej roślinny na olej kokosowy, do sałatek dodaję olej lniany, do każdego obiadu podaję warzywa. Teraz bardziej wolę czekoladę,którą robię w domu niż tą ze sklepu.Zazwyczaj zjadałam wszystko co mi przypasowało z mojej "szafki łakoci".Nie oszczędzam się w weekendy,to czas kiedy mogę zjeść trochę więcej niż normalnie.
Na wadze straciłam tylko 3 kg ale zeszłam z rozmiaru 38 na 34. Przy okazji kupiłam rolki i staram się na nich jeździć chociaż raz w tygodniu.
Dziś wiem,że zdrowe jedzenie i zmiana nawyków żywieniowych może zdziałać cuda. Dodatkowo aktywność fizyczna jak na matkę przystało latanie z wózkiem o dziwo podnosi pośladki!
Matka po ciąży wcale nie musi mieć zbędnych kilogramów.