od kropeczki do serduszka

od kropeczki do serduszka

poniedziałek, 16 maja 2016

O nieprzespanej nocy

Nieprzespane nocki wpisane są w "zawód" rodzica. Najpierw zanim dzieciątko urodzi się mama przebywa nocne pielgrzymki do lodówki bądź do toalety. Organizm chce ją już naprzód przygotować do wstawania.Maleństwo rodzi się i średnio co 2-3 godziny budzi się na jedzenie i przewijanie.Później zaczynają wyrzynać się zęby,zrywanie się przez krzyk maluszka stawia nas na równe nogi.I tak ciągle coś, w końcu mówisz "no,tak wyśpię się jak umrę". Jedni rodzice są szczęściarzami i po 5 miesiącach przesypiają całą noc. Tak było ze mną,po czym około 10 miesiąca Andzia zachorowała i mama zlitowała się nad dzieciątkiem biorąc ją na kilka nocy do łóżka.Nastał znowu piękny okres wstawania po 20 razy. Nauka jej całonocnego pobytu w łóżeczku nie jest tak łatwa jak przeniesienie jej do naszego łóżka. Pamiętam,jeszcze gdy byłam w ciąży zarzekałam się,że nie wezmę jej do łóżka. "Miejsce dziecka jest w łóżeczku..".Jak nie wziąć takiego łobuza,który choć kopie,drapie,wyrywa włosy i bawi się gałką oczną to przytyła się najczulej na świecie.Każdy okres w życiu maleństwa stwarza nam rodzicom wiele wrażeń,dlatego rodzicielstwo jest piękne choć bardzo trudne.