od kropeczki do serduszka

od kropeczki do serduszka

sobota, 19 grudnia 2015

Redukcja kosztów i dobry wygląd


Przed ciążą uwielbiałam rozkloszowane spódnice i biegałam w 15cm szpilkach. Największą "karą" było dla mnie odłożenie ich na wyższą półkę. Pod koniec ciąży mówiłam do męża "Już nie mogę doczekać się kiedy założę moje szpilki" i jakimś cudem zrobiłam to tydzień po porodzie.Co prawda nogi jeszcze były opuchnięte,ale bitą godzinę w nich chodziłam.Byłam przeszczęśliwa i z obolałymi kostkami.
Na wyższym obcasie czujemy się (zazwyczaj...) bardziej atrakcyjnie, a kobieta w ciąży (już nie wspomnę po porodzie) czuje się źle, a czasem bardzo źle...
Na początku ciąży tak do 3-4 miesiąca, gdy jeszcze nie miałam tak dużego brzucha chodziłam w 8-10cm obcasach,później była zima i trzeba było o siebie dbać.Dopiero pod koniec kwietnia,gdy zaczynał mi się ostatni trymestr zażyczyłam sobie 6 cm granatowe szpilki.
To,że jesteście w ciąży nie znaczy że macie chodzić cały czas w płaskich butach i w spódnicach po kolana.
Zanim wybierzecie się na zakupy przestawcie myślenie na "ma być wygodne" niż "muszę super wyglądać choćby spódnica wbija mi się w brzuch". Zwracajcie uwagę na to jaki ma materiał,najlepsze są z dodatkiem elastyny. Kupujcie o rozmiar za dużą i taką byście mogły podciągnąć pod talie.Taka spódnica będzie z Wami rosła,tak jak typowa ciążowa tylko o 3/4 tańsza. Nie polecam rozkloszowanych fasonów,bo pod koniec ciąży już ich nie założycie.Będą albo za małe albo będziecie śmiesznie w nich wyglądać.




Dbajcie o siebie kobietki,bo szczęśliwa mama w ciąży to szczęśliwsze dziecko.