od kropeczki do serduszka

od kropeczki do serduszka

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Gdy czekolada działa jak narkotyk

Czy wy też tak miałyście, że w czasie ciąży robiłyście rzeczy,które tak normalnie byście nie zrobiły?U mnie tak jest np z pieczeniem. Moje przygody kończyły się wraz ze wstawieniem 3bita do lodówki. No cóż jak to moja Pani Doktor powiedziała "kobieta w ciąży jest zdolna do wielu rzeczy". I tak pierwszy raz w życiu zrobiłam pyszne pączki ( przepis: http://www.mojewypieki.com/przepis/paczki-na-serku-homogenizowanym), a później był sernik z nutellą,a na dokładkę róże maślane(przepis:http://www.mojewypieki.com/przepis/kruche-maslane-rozyczki)

Nie ograniczyłam w ciąży spożywania słodyczy i czekolady,choć mówi się o tym że dzienna dawka to 30g. U mnie jest troszkę więcej,ale na szczęście odzwyczaiłam się od połykania tabliczki czekolady. Są plusy słodkiego życia w ciągu 9 miesięcy. Po pierwsze i najważniejsze czekolada uwalnia hormon szczęścia. Jak mama szczęśliwa to i dziecko też. Po drugie nasze serduszko i układ krwionośny będzie chroniony przed wysokim ciśnieniem oraz wystąpienie stanu przedrzucawkowego. A jakie są minusy  pochłaniania dużej ilości czekolady ? oczywiście przybieranie na wadze(czasami miłość do słodyczy jest większa niż strach przed licznikiem kilogramów), mała masa urodzeniowa dziecka oraz to co nas najbardziej przeraża-zwiększnienie ryzyka poronienia w pierwszym trymestrze. 
Jaka jest najzdrowsza czekolada? niestety gorzka... zawierająca powyżej 40% kakao.
Co za dużo to nie zdrowo,ale nie odmawiajcie sobie chwili przyjemności. Dla mnie największą torturą byłoby nie zjeść czekoladki.